Śladami Majów – subiektywny ranking miejsc archeologicznych na północy Jukatanu

Jadąc do Meksyku nastawialiśmy się na oglądanie piramid majów. Kojarząc jedynie Chichen Itzę byliśmy ciekawi co czeka nas na miejscu. Już podczas poszukiwań atrakcji i planowania trasy wiedzieliśmy, że będzie to wycieczka inna niż dotychczas. Okazało się, że historia Majów jest bliższa niż mogłoby się wydawać (ich kultura to wcale nie czasy starożytności!), a piramid więcej niż planowaliśmy (w trakcie podróży dość często odkrywaliśmy kolejne).

Podczas naszej podróży udało nam się zwiedzić 6, zupełnie różnych od siebie, miejsc. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie miał tyle czasu i chęci, więc podzieliłam je na te kompleksy archeologiczne, które trzeba zobaczyć, oraz na te które spokojnie można sobie odpuścić.

[Google_Maps_WD id=4 map=4]


Must see

1. Chichen Itza

Chichén Itzá to prekolumbijskie miasto założone przez Majów w IV-VI w. Jego największy rozwój przypada jednak na X-XI wiek. Nazwa miasta pochodzi od dwóch świętych zbiorników, przy których zostało ono założone (nazwa Chichén Itzá znaczy Źródła Ludu Itzá). Zbiorniki te zwane cenotami służyły od V wieku jako miejsce składania ofiar – Majowie wrzucali do nich rytualnie łamane przedmioty. Miasto ukształtowane w klasycznym okresie rozwoju sztuki Majów prezentowało typowe cechy ich architektury – niskie budynki wznoszone z kamienia o gładkich ścianach.

Ostatecznego układu miasto nabrało po 900 r. w czasach wpływów Tolteków. Z tego okresu pochodzą najbardziej znane budowle kompleksu:

  • El Castillo – czyli świątynia Kukulkana. Schody prowadzące na szczyt piramidy umieszczone są z 4 stron i mają po 91 stopni (łącznie 364 stopnie). Wejście do świątyni znajduje się natomiast na 365 stopniu (liczba odpowiada liczbie dni roku słonecznego). U dołu schodów można podziwiać rzeźbione głowy węża, które miały strzec wejścia do świątyni. Podczas równonocy wiosennej (21 marca) i jesiennej (21 września) można podziwiać całą sylwetkę węża, widoczną na brzegu schodów.
  • El Caracol – czyli Ślimak. Jest to okrągła wieża o wysokości 12 m i średnicy prawie 7m, wewnątrz której umieszczona jest spiralna klatka schodowa prowadząca do górnego pomieszczenia. Rozkład okien świadczy o tym, iż wieża miała zastosowanie przy dokonywaniu obserwacji astronomicznych,

Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:EL_CARACOL_in_Chichen_Itza.JPG

  • największe na terenach Mezoameryki boisko do gry w piłkę o długości 150 m.

O Chichen Itza czytałam wiele, bardzo skrajnych opinii. Zdecydowaliśmy się tam pojechać głównie dlatego, że jest to chyba najbardziej charakterystyczne miejsce w całym Meksyku, w 1988 wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a w 2007 uznane za jeden z 7 nowych cudów świata.

Zgodnie z przewidywaniami, natknęliśmy się na ogromną liczbę stoisk z pamiątkami (wbrew pozorom ceny były całkiem konkurencyjne) oraz jeszcze większą liczbę turystów.

Na szczęście teren całego kompleksu jest ogromny i spokojnie pomieści wszystkich zwiedzających. Pamiętajcie też, że plusem wielu wycieczek anglojęzycznych jest to, że podłączając się do jednej z nich możecie usłyszeć różne ciekawostki.

Wejście: 242 pesos / os., za dodatkową opłatą możliwość wejścia na wieczorny seans świateł po 17-tej.

2. Coba

Coba – to kolejne miasto Majów z okresu prekolumbijskiego na Półwyspie Jukatan (w stanie Quintana Roo). Cały kompleks zajmował niegdyś prawie 80 km2, a w okresie największej świetności był zamieszkiwany przez ponad 50,000 mieszkańców. Jest to miejsce stosunkowo mało wyeksplorowane przez archeologów; szacuje się, że na terenie Coby istnieje około 6,500 struktur, z czego odkrytych zostało jedynie kilkadziesiąt – resztę budowli porasta dżungla.

Coba to miejsce, które zrobiło nam niezwykłą niespodziankę. Cały kompleks w Cobie zajmuje dość duży obszar, a dystans od wejścia do głównej piramidy to ok 2 km (jeśli nie lubicie spacerować na miejscu możecie wypożyczyć rowery lub pojazd przypominający rikszę). Piramida ma 42 metry wysokości (jest najwyższą piramidą na półwyspie) i bardzo różni się od pozostałych jakie widzieliśmy.

Nawet jeśli z dołu nie robi na Was dużego wrażenia, to uwierzcie, że możliwość wejścia na szczyt i obejrzenia widoku na rozciągającą się dookoła dżunglę jest niezapomniana. My trafiliśmy do Coby późnym popołudniem i w zasadzie, poza dwiema innymi parami, byliśmy w nim sami i szczerze mówiąc bardzo miło to wspominamy. Zdecydowanie było warto zapłacić trochę więcej, aby tylko we dwoje móc podziwiać widoki z piramidy.

Wejście: 70 pesos w ciągu dnia, 210 w godzinach popołudniowych (16:30-18:00).
Koszt wynajmu jednego roweru to 80 pesos.

3. Mayapan (Zona Arqueológica Mayapán)

Mayapan był ośrodkiem politycznym Majów na półwyspie Jukatańskim w okresie od około 1220 do 1440 r. n.e. W 1221 r. Majowie zbuntowali się przeciwko władcom z Chichén Itzá. Po zakończeniu wojny domowej przedstawiciele najważniejszych miast na Jukatanie spotkali się w celu ustanowienia zwierzchniej władzy. Zdecydowano o wybudowaniu nowej stolicy w pobliżu miasta Techaquillo – miejsca narodzin generała, który pokonał Chichén Itzá. Wzniesiono mur obronny a nową osadę nazwano Mayapán (co oznaczało “Sztandar ludu Majów”). Wódz bogatej i starej rodziny Cocom, która brała udział w powstaniu przeciwko Chichén został wybrany królem. Miasto mogło liczyć wtedy od 11 do 15 tys. obywateli. W 1441 r. Ah Xupan ze szlacheckiej rodziny Xiu poczuł się urażony machinacjami politycznymi władców Cocom i zorganizował przeciwko nim przewrót. Większość członków rodziny Cocom została wymordowana, a Mayapán spalony, ograbiony i opuszczony przez jego mieszkańców. Od tego momentu jedność polityczna Jukatanu przestała istnieć a powstały walczące ze sobą państwa-miasta.

Dziś Mayapan, to ładny, choć niewielki, nieźle zachowany kompleks kilku piramid i otaczających ich budowli. 

Największym plusem tego miejsca był praktycznie brak turystów (spotkaliśmy 1 wycieczkę i kilka spacerujących par) oraz to, że można było wdrapać się na każdą z piramid i podziwiać okolicę. Piramidy nie były wysokie, jednak i tak, z łatwością można było sobie wyobrazić jak wyglądało to miejsce kilkaset lat temu. Wchodzenie na jedną z piramid w Mayapan było również dobrym przygotowaniem przed wejściem na Cobę.

Wejście: 40 pesos

4. Uxmal

Uxmal w języku Majów znaczy „Zbudowane po raz trzeci”. Archeolodzy znaleźli ślady pięciu kolejnych osad w tym miejscu. Miasto, a ściślej zachowane ruiny najważniejszych budowli, powstało między wiekiem VI i X n.e. na ubogim w wodę terenie. Z jego przeszłości wiadomo, że założyli je i mieszkali w nim – w szczytowym okresie do 25 tys. ludzi – Majowie, a od X w Toltekowie. Obok Chichén Itzá i Mayapán, Uxmal należało ono do głównych miast-państw cywilizacji Majów. Wśród ruin zachowały się liczne zabytki – najbardziej charakterystyczne z nich, to:

  • Pirámide del Adivino – piramida schodkowa ze Świątynią Czarownika (Wróżbity) o wysokości 39 m. W przeciwieństwie do innych piramid świata Majów, świątynia ta posiada zaokrąglone rogi i zbudowana jest na ekliptycznej podstawie. Ponoć jej ostre kanty miały zostać zeszlifowane, aby nie pokaleczył się o nie tamtejszy bóg wiatru, któremu jest poświęcona. Według legendy miała być ona zbudowana w ciągu jednej nocy przez syna czarownicy, który w nagrodę miał zostać władcą miasta. Niegdyś w piramidzie znajdowało się pięć świątyń, z z których 4 znajdują się w wewnętrznych komorach, zaś główna – stoi na szczycie piramidy.
  • Dom Mniszek, zawierający 74 małe pomieszczenia. Fasady tych budowli posiadają bogatą dekorację,
  • Pałac Gubernatora – niski, długi budynek wzniesiony ok. 987 r., który najprawdopodobniej pełnił funkcję pałacu królewskiego,
  • boisko do gry w “piłkę”.

Kompleks w Uxmal to chyba jeden z najlepiej zachowanych i najbardziej majestatycznych miejsc Majów jakie mieliśmy okazję zobaczyć. Pomimo, iż na szczyt piramidy nie wolno wchodzić, jej wielkość i tak robi ogromne wrażenie…

Wejście: 111 pesos

Nice to see

5. Tulum

Tulum – to miejscowość w Meksyku, nieopodal której znajdują się ruiny prekolumbijskiego miasta Majów o tej samej nazwie. Ruiny położone są na 12-metrowym klifie. 

Zabytki znajdujące się w obrębie kompleksu:

  • El Castillo – wieża strażnicza, prawdopodobnie pełniąca również rolę latarni morskiej,
  • Świątynia Fresków dwupiętrowa budowla z kolumnami na pierwszej kondygnacji, ozdobiona freskami w stylu Tolteków,
  • Świątynia Zstępującego Boga z płaskorzeźbą boga pszczół.

Wejście: 70 pesos

6. Ek Balam

Ruiny Ek Balam znajdują się niedaleko Valladolid. Do plusów, należy zaliczyć duży i wygodny parking (dojazd raczej we własnym zakresie), małą liczbę turystów (w porównaniu np. z Chichen Itzą) i możliwość zrobienia przyjemnego spaceru przez las, podziwiając okoliczne zabudowania. Zachowane ruiny są dość duże, nieco różniące się od pozostałych i w całkiem dobrym stanie, co pozwala na wspięcie się na piramidę.

Na nas miejsce nie zrobiło szczególnego wrażenia (a samo wejście kosztowało dość sporo), jednak wiele osób (szczególnie w Internecie) chwaliło sobie to miejsce. Może akurat Wam się spodoba 🙂

Wejście: 200 pesos (+ wejście do pobliskiej cenoty dodatkowe 50 pesos)

Dodatkowo…
We wszystkich wymienionych miejscach trzeba było dodatkowo zapłacić za możliwość kręcenia filmów. Co ciekawe, zazwyczaj taka opłata odnosi się też do aparatów typu lustrzanka – tutaj, jedynie do kamer i kamerek sportowych takich jak np. GoPro. Nie dostajecie jednak żadnego potwierdzenia zapłaty, a później nikt tego nie weryfikuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *